[OPINIE] Wojsko na pandemię

[OPINIE] Wojsko na pandemię
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Materiał prasowy Wojska Polskiego

Jednostki samorządu terytorialnego czyli reprezentujący ich prezydenci, burmistrzowie i wójtowie  powinni tworzyć zespoły kryzysowe (wiem, że one w większości samorządów zostały stworzone) oraz komisje złożone ze specjalistów, którzy potrafią wskazać zagrożenia dla wspólnoty oraz metody ograniczania i usuwania tych zagrożeń. Problemem jednak zwykle jest rozeznanie się takich ciał w ich rzeczywistych możliwościach. Chcę więc przedstawić tu kilka możliwych scenariuszy działań.

Do największych zagrożeń, które w obecnej sytuacji, należą:

* Brak środków ochrony antywirusowej personelu szpitali, przychodni lekarskich oraz załóg pogotowia ratunkowego

Ta sytuacja może skutkować tym, że w ciągu kilku tygodni może zabraknąć lekarzy, którzy będą w stanie udzielać pomocy medycznej obywatelom, zarówno w przypadkach nagłych jak i w przypadkach planowanych wizyt czy zabiegów. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, okaże się że samorząd nie jest w stanie realizować zapisów art. 7 ust. 1 pkt 5 ustawy, która mówi o zaspokajaniu zbiorowych potrzeb wspólnoty w dziedzinie ochrony zdrowia.

By rozwiązać ten problem należy zwrócić się z wnioskiem do Agencji Mienia Wojskowego lub bezpośrednio do dowództwa Wojska Polskiego o przekazanie jednostkom zestawów OP1 (obrony przeciwchemicznej) w celu zapewnienia ciągłości usług medycznych na rzecz obywateli.

W skład takich zestawów wchodzą:

1)  jednoczęściowe kombinezony OP1

2) Wojskowe maski przeciwgazowe (MC1) z filtrem HEPA (P5)


Obydwa asortymenty są stopniowo wycofywane ze stanów magazynowych WP. Jeśli wojsko może przekazać nowszy sprzęt, to oczywiście jest to jak najbardziej pożądane. Jeśli nie, to nie powinno być problemów z kupieniem tego sprzętu, ponieważ co jakiś czas jest on wyprzedawany na przetargach AMW. Jeśli Wojsko Polskie lub Agencja Mienia Wojskowego odmówią, można zaopatrzyć się bez problemu w ten sprzęt w sklepach zajmujących się sprzedażą sprzętu wojskowego z demobilu. Koszt kompletnego zestawu to około 170 PLN zł (130+40 PLN).

* Brak środków ochrony antywirusowej pracowników zakładów gospodarowania odpadami.

Proszę sobie wyobrazić, co może się wydarzyć, jeśli tych ludzi zabraknie w dobie pandemii. Czy może ich zabraknąć. Tak, obok personelu szpitali, przychodni lekarskich oraz załóg pogotowia ratunkowego to najbardziej narażona grupa zawodowa z racji tego, że stykają się z odpadami komunalnymi, zużytymi materiałami higienicznymi – które są siedliskiem wirusów. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych (art. 7 ust. 1 pkt 1) może okazać się w niemożliwe do zrealizowania. Należy temu przeciwdziałać z niemniejszą energią niż w przypadku personelu opisanego w pkt 1.

3) Brak środków ochrony antywirusowej funkcjonariuszy straży miejskich i gminnych, którzy pełnią kluczową rolę w procesie sprawdzania, czy zalecenia wydane przez władze JST dotyczące na przykład minimalnych wymagań w zakresie bezpiecznego prowadzenia handlu detalicznego oraz władze sanitarne (dotyczące na przykład przestrzegania kwarantanny są respektowane. Jeśli zabraknie tych funkcjonariuszy, a w sytuacji wystawienia ich na niebezpieczeństwo zarażenia się koronawirusem, jest to bardzo prawdopodobne. Trudno wtedy będzie egzekwować postanowienia władz JST oraz władz sanitarnych.

4.  Brak środków ochrony antywirusowej pracowników pomocy społecznej (art. 7 ust. 1 pkt 6), pracowników lokalnego transportu zbiorowego (art. 7 ust. 1 pkt 4) oraz pozostałych pracowników świadczących usługi publiczne na rzecz wspólnoty.
Prezydenci, Burmistrzowie i Wójtowie powinni zająć się również zdiagnozowaniem potrzeb ludności, jeśli chodzi o środki ochrony osobistej jak maseczki, rękawice , ochraniacze na obuwie, gogle czy peleryny bądź kombinezony ochronne. Masowe stosowanie tych środków, obok ścisłego przestrzegania kwarantanny, w czasach pandemii w sposób znaczący ogranicza rozprzestrzenianie się wirusa. Im więcej ludzi będzie się zabezpieczało, tym szybciej wirus zostanie pokonany i tym mniejsze straty poniesie nasza wspólnota.

Następnym krokiem jest próba zaspokojenia tych potrzeb ludności. JST powinny starać się zaspokoić potrzeby, zlecając produkcję lub nabywając w uproszczonym trybie potrzebny asortyment.Materiały te powinny być wydawane nieodpłatnie spod namiotów rozstawionych w gęsto zaludnionych obszarach. Właściwie na każdym większym skrzyżowaniu powinien stać namiot, w którym ludność może pobrać te materiały lub skorzystać z dezynfekcji.

W momencie, w którym zarówno zaspokajanie potrzeb wspólnoty (art. 7) będzie niezagrożone, a więc kiedy zarówno ludność jak i świadczący na ich rzecz usługi publiczne funkcjonariusze i pracownicy zostaną zabezpieczeni w podstawowe środki ochrony osobistej, można mówić o stopniowym, warunkowym przywracaniu normalności, dzięki czemu uda się zminimalizować straty wywołane pandemią.

Łatwo znaleźć wytyczne w sprawie tanich a skutecznych zamienników płynów do dezynfekcji, które z powodzeniem mogą być stosowane w ochronie przeciwwirusowej, czy wytyczne dotyczące wykorzystania miejskich systemów informacyjnych czy wolontariatu w czasach epidemii etc. Naprawdę JST mają bardzo wiele pól, żeby pokazać swoje zaangażowanie i profesjonalizm. Trzeba tylko  odwagi i wiary.

Samorządowiec z Warmii i Mazur (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Galeria

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • Golden_Eye 2020-03-22 15:43:10 37.47.*.*
    Pamiętam w l.80-tych jak Amerykanie wprowadzali broń neutronową. Na pytanie jakie mamy przeciwdziałania robić w trakcie ćwiczeń na poligonie w Czerwonym B. Decydenci : okopy kopać o pól metra głębiej! Dziś jest podobnie, do niczego nie jesteśmy przygotowani. Totalna improwizacja.
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • ir 2020-03-22 14:43:26 88.156.*.*
    Ja jestem tym wszystkim przerażona. I to nie jest panika Jak czytam że służbom brak sprzętu, ochronnych ubrań , maseczek, testów itd To jak można z tym świństwem walczyć.? Uważam że będzie tylko gorzej.
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść