Piotr Bałtroczyk upolował w lesie bałwanka jesiennego! Czy złamał prawo przynosząc z lasu okaz chroniony?
Piotr Bałtroczyk był na grzybobraniuFot. Piotr Bałtroczyk / Facebook
Piotr Bałtroczyk olsztyński dziennikarz, prezenter radiowy i telewizyjny, satyryk, wybrał się do lasu na grzyby. Niestraszne były mu kleszcze i koronawirus, mężczyzna musi polować. Wśród różnych trofeów pan Piotr "upolował" okaz wyglądem przypominający kalafiora. Wykroił mu głowę, przyniósł do domu i ugotował zupę. Ale nie była to zupa kalafiorowa.
reklama
Okaz upolowany przez Piotra Bałtroczyka to siedzuń, kozia broda kędzierzawa, kozia broda włoska, szmaciak, czyli po prostu grzyb. Grzyb, ale waleczny, gdyż atakujący sosny, świerki a nawet daglezje.
Pod zdjęciem pana Piotra rozgorzała dyskusja, gdyż do niedawna szmaciak był grzybem chronionym. Czarne chmury zawisły nad panem Piotrem. Na szczęście wikipedia rozwiązała problem - od 2014 roku siedzuń został wykreślony z listy gatunków grzybów chronionych. Uff !
Panu Piotrowi i wszystkim grzybowym smakoszom życzymy smacznego.
Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz