W środę (2 kwietnia) zupełnym brakiem wyobraźni wykazał się pewien mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego. Na DW nr 604 w Przeździęku Wielkim (powiat szczycieński) postanowił przetestować możliwości swojego BWM.
Mężczyzna miał „na liczniku” 236 km/h, a powinien jechać z prędkością 90 km/h. Na swoje nieszczęście został zatrzymany przez patrol drogówki ze Szczytna. Brawurowa przejażdżka kosztowała 43-latka 2500 złotych oraz 15 punktów karnych.
- Przekroczenie dozwolonej prędkości to nie tylko konsekwencje w postaci mandatu i punktów karnych. To narażenie swojego zdrowia i życia oraz innych uczestników ruchu drogowego
- podkreślają funkcjonariusze.
Czy 236 km/h na warmińsko-mazurskiej drodze z ograniczeniem do 90 km/h to krajowy rekord? Na pewno jest blisko.
W czerwcu 2020 roku ogólnopolskie media rozpisywały się o 211 km/h, które w Wielkopolsce wykręcił kierowca audi. W 2015 roku natomiast mieszkaniec powiatu lublinieckiego został zatrzymany przez policjantów z Nysy (woj. opolskie). 38-latek na DK46 pędził swoim audi 236 km/h, dokładnie tyle samo, co środowy rajdowiec w Przeździęku Wielkim.
Komentarze (12)
Dodaj swój komentarz