Amelia Banaszek, 5-latka, pochodząca z Wójtowa, od urodzenia toczy walkę o zdrowe, normalne życie. Mama dziewczynki, już będąc w ciąży, dowiedziała się, iż dziecko dotknięte zostało wadami genetycznymi, m.in. skomplikowaną wadą serca.
- Amelka nie urodziła się, by odejść tak szybko. Nie urodziła się, by spędzić życie w szpitalnych murach. Nie urodziła się, by tak strasznie cierpieć. Urodziła się, by czerpać z życia to, co najlepsze. Urodziła się, by cieszyć się z małych rzeczy. Urodziła się, by poznać cały świat. Urodziła się, by być z bliskimi! - mówią rodzice dziewczynki.
W ostatnim czasie stan Amelki pogorszył się. Na twarzy dziewczynki pojawiły się obrzęki. Rodzice dziewczynki wskazują, iż co noc parokrotnie kontrolują, czy 5-latka stabilnie oddycha.
Jedyną szansą na stawienie czoła chorobie jest wyjazd do jednej z najlepszych klinik na świecie, mieszczącej się w Bostonie. Amelka otrzymała możliwość poddania się tam operacji. Wymaga to jednak pokaźnego nakładu finansowego. Rodzice dziewczynki nie są w stanie samodzielnie pokryć kosztów, związanych z operacją. Na całe przedsięwzięcie (operacja oraz transport medyczny) potrzebna jest bowiem kwota, przekraczająca 2 mln zł. Do tej pory udało się zgromadzić ponad 514 tys. zł.
Potrzeba więc pomocy ludzi o otwartych sercach. Okazanie wsparcia możliwe jest poprzez dokonanie wpłaty na zbiórce internetowej, organizowanej przez Fundację Siepomaga. Liczy się każda złotówka. Dokonanie wpłaty możliwe jest pod tym linkiem.
- Walczymy do końca! O serduszko Amelci. Błagamy, pomóż naszej córce! – apelują rodzice dziewczynki.
Komentarze (7)
Dodaj swój komentarz