Dziś jest: 03.04.2025
Imieniny: Ingi, Pankracego
Data dodania: 2024-12-01 16:49

Redakcja

''Kobiety, które próbowały się bronić, zabijano''. Relacja ze zdobytego przez czerwonoarmistów Olsztyna

''Kobiety, które próbowały się bronić, zabijano''. Relacja ze zdobytego przez czerwonoarmistów Olsztyna
Allenstein w latach 20-tych.
Fot. Allenstein w latach 20-tych / Domena publiczna

Zbrodnie, gwałty i grabieże znaczyły szlak oddziałów Armii Czerwonej, prących ze wschodu w kierunku Berlina. Jako pierwsze ich ofiarą padły niemieckie prowincje w Prusach Wschodnich i na Górnym Śląsku. Nie inaczej było w Olsztynie, zdobytym przez sowiecką kawalerię w styczniu 1945 roku...

reklama

Olsztyn przed wojną, jako niemiecki Allenstein, liczył około 35 tys. mieszkańców. Dawne polskie miasto wpadło w ręce pruskie po pierwszym rozbiorze. Mimo znacznych wysiłków Prusaków, nigdy nie udało im się w pełni zgermanizować tych terenów, czego wyrazem były działające tam liczne polskie instytucje i organizacje. Po 1 września 1939 roku wielu naszych rodaków zapłaciło niestety życiem za ten opór.

Sowiecka ofensywa zimowa

Aż przyszedł styczeń 1945 roku i zaskakująca ofensywa Armii Czerwonej. 13 tego miesiąca 3. Front Białoruski generała Iwana Czerniachowskiego uderzył na Prusy Wschodnie. Dzień później wojska 2. Frontu Białoruskiego marszałka Konstantina Rokossowskiego wyruszyły z przyczółka nad Narwią w kierunku Elbląga. Allenstein, leżący dotąd na głębokim zapleczu frontu, wydawał się bezpieczny. Jeszcze w mroźną niedzielę 21 stycznia burmistrz miasta Friedrich Schiedat solennie zapewniał przez radio mieszkańców, że sowiecka ofensywa zostanie powstrzymana na przedpolach miasta.

Sowiecka kawaleria w natarciu / Domena publiczna

Następnego dnia zabrzmiała niespodziewanie kanonada artyleryjska, a niebo rozjaśniły łuny pożarów. Pod Allenstein podeszły skrycie, bocznymi drogami, sowieckie oddziały III Korpusu Kawalerii Gwardii generała lejtnanta Nikołaja Oslikowskiego. Większość mieszkańców miasta rzuciła się do panicznej ucieczki. Reszta skryła się w piwnicach, z trwogą czekając na to, co przy niesie los. Zaskoczenie Niemców było całkowite i praktycznie niebroniony Allenstein do godzin wieczornych 22 stycznia został całkowicie opanowany przez Sowietów przy minimalnych zniszczeniach w zabudowie.    

Zbrodnia w Kortowie

Wówczas się zaczęło. Czerwonoarmiści zaczęli brać pomstę na cywilnych mieszkańcach miasta. W Kortau (dziś Kortowo), znajdował się zakład dla obłąkanych, gdzie przebywało około stu pacjentów, 240 rannych żołnierzy niemieckich oraz bliżej nieznana liczba cywili, przeważnie osób starszych, kobiet i dzieci z okolicznych miejscowości, którzy schronili się tu przed mrozem i śniegiem. Łącznie było tam wraz z personelem szpitala około 600 osób.

Duży budynek szpitalny został wówczas podpalony przez czerwonoarmistów miotaczami ognia. Część przebywających w nim ludzi spłonęła żywcem. Ci, którzy próbowali się ratować przez okna, albo ginęli na miejscu po skoku ze znacznej wysokości, albo byli bezlitośnie dobijani z broni ręcznej. Z miejsca rzezi zbiegło kilkadziesiąt osób, ale na śniegu byli dobrze widoczni dla kawalerzystów, którzy ruszyli za nimi w pościg. Uciekinierów dostrzeliwano zaraz po ujęciu. W raporcie jednostki, która przeprowadziła pacyfikację Kortau, 24. Pułku Kawalerii Gwardii z 5. Dywizji Kawalerii Gwardii, zbrodnię opisano jako potyczkę z wrogiem, natomiast pomordowanych określono jako "nieprzyjacielskich żołnierzy". Po kilku tygodniach, jak odpuścił mróz, część zwłok zagrzebano w zbiorowej mogile. Podczas ekshumacji wiosną 1955 roku odgrzebano tam szczątki 227 osób – mężczyzn, kobiet i dzieci. Komunistyczne władze rozpuściły wówczas wśród miejscowej ludności plotkę, że były to ofiary "hitlerowskiego Werwolfu". Właściwie to każdą bolszewicką zbrodnię, dokonaną na terenie północnej bądź południowo-zachodniej Polski można było przypisać tej mitycznej, niemieckiej organizacji.

W ciągu nocy zgwałcono mnie czterokrotnie...

W innych częściach miasta również dochodziło do dantejskich scen. Czerwonoarmiści w jakimś szale zabijania mordowali nie tylko Niemców, ale również ich jeńców -  zarówno własnych żołnierzy jak i żołnierzy państw sojuszniczych. Kobiety były wywlekane z mieszkań, piwnic i zbiorowo gwałcone. Zachowała się relacja jednej z nich, Elise B.: - Mieszkałam w Allenstein a mój mąż był w wojsku, jak wszyscy młodzi mężczyźni. 22 stycznia zbiegliśmy do schronu przeciwlotniczego, by ukryć się przed strzelaniną. Nagle zjawili się pierwsi bandyci w sowieckich mundurach. Mieli wielodniowy zarost i wrzeszczeli, że żądają zapłaty za to, co Hitler zrobił Żydom. Sami byli Żydami. Z miejsca przewrócili moją matkę i domagali się głowy rodziny. Gdy tylko ktoś się uniósł, zabili go kulą w głowę. Ktoś przewrócił wtedy oświetlające nas świece. Natychmiast zaczęli strzelać z broni automatycznej po czym zniknęli.

I dodała: - Wkrótce kilka osób podniosło się. Było wśród nas pięcioro zabitych, w tym dwoje dzieci mojej siostry. Jej sześcioletni synek miał głowę w połowie rozszarpaną kulami, to było straszne. Jedna z kobiet, ciężko ranna, zmarła w okropnych cierpieniach. Później weszły inne jednostki i zaczęły gwałcić. Nie mieliśmy nawet chwili wytchnienia. Na szczęście niektórzy z żołnierzy zachowywali się bardziej przyzwoicie i znali nawet nasz język, ponieważ byli niemieckiego pochodzenia.

Sowieckie oddziały w jednym ze zdobytych miasteczek Prus Wschodnich / CC BY 4.0 Wikimedia Commons

I opisywała dalej: - Kobiety, które próbowały się bronić, zabijano. Zwłaszcza jeden wieczór był straszny. Rozdzielono nas i zamknięto w osobnych pokojach; byłam pewna, że chcą nas zabić. W ciągu nocy zgwałcono mnie czterokrotnie. Nie mam odwagi opisać, co robili, by nie pozwolić mi krzyczeć. Moja 15-letnia siostra też została zgwałcona, lecz udało jej się uciec i ukryć w innym domu. Ten, który ją zgwałcił, śledził ją przez pewien czas i w końcu strzelił do niej. Miała jednak szczęście, oficerowie i jeden z żołnierzy przynieśli ją do nas. Moją starszą siostrę żołnierze zabrali do budynku, który zajmowali, i tam zgwałcili na oczach jej siedmioletniego synka.

Jeden z tych żołdaków dobierał się do starszych kobiet, inny z kolei zamknął w pokoju właścicielkę naszego domu wraz z jej rodziną i zmuszał do stosunków seksualnych w ich obecności. Jeszcze inny groził, że zabije mojego czteromiesięcznego synka granatem, bo mu odmówiłam. Miał mongolską twarz, a na czerwonym denku jego czapki widniał czarny krzyż. Budził postrach wśród kobiet i często wracał. Zabił kilka z tych, które nie chciały z nim pójść.

Pewnego dnia przed naszym domem stanęła zdezelowana ciężarówka, a jakiś żołnierz wszedł do środka. Chciał mnie uprowadzić. Ponieważ się broniłam, zaczął się zachowywać jak szaleniec, grożąc, że mnie zabije. W pobliżu była już siedziba dowództwa – natychmiast posłaliśmy tam kogoś z nas i ostrzegliśmy szaleńca. Wtedy odszedł wściekły, strzelając w powietrze.

Spalone miasto

Trzeba zaznaczyć, że czerwonoarmiści dopuszczali się zbrodni na cywilach mimo wyraźnego zakazu marszałka Rokossowskiego, który za rabunki, gwałty, grabieże i podpalenia groził surowymi karami. W praktyce, był to jednak martwy zapis, a propaganda sowiecka cały czas podsycała w czerwonoarmistach nienawiść do Niemców. Porucznik Iwan Jakuszyn z 24. Pułku Kawalerii Gwardii wspominał, że gdy tylko weszli na teren Prus, dowódca zebrał wszystkich oficerów i rzekł: - Obowiązuje niepisany rozkaz, że na terytorium nieprzyjaciela każdy żołnierz kieruje się własnym sumieniem. Jeśli ktoś pragnie się mścić, niechaj się mści.

Fot. Allenstein w latach 20-tych / Domena publiczna

Olsztyn został spalony trzy tygodnie po zdobyciu. Dokonali tego bez wyraźnego powodu żołnierze 48. Armii Ogólnowojskowej, którzy przyszli w miejsce kawalerzystów Oslikowskiego. Wojska sowieckie drugiego rzutu były najgorsze, jeśli chodzi o zachowanie dyscypliny. Ogień strawił wówczas Stare Miasto, przylegające doń ulice, główny dworzec kolejowy i wiele pobliskich domów. 17 lutego do Olsztyna przyjechała grupa polskich kolejarzy z Białegostoku. Jeden z nich wspominał: - (…) cały dworzec płonął, czarna chmura dymu stanęła nad dworcem. (…) Przy dworcu była Sodoma i Gomora, na skwerku leżało z 50 trupów w szpitalnych ubraniach, popalonych, nagie kobiety popalone. Łuna pożarów oświetlała cały Olsztyn.

W PRL-owskich publikacjach podkreślano później, że zabudowa miasta uległa zniszczeniu w około 50 procentach w "wyniku działań wojennych".

Pierwsza oficjalna grupa polskiej administracji zjawiła się w Olsztynie pod koniec marca 1945 roku.

* * *

Autorem materiału jest Dariusz Kaliński - publicysta i komentator historyczny specjalizujący się w II wojnie światowej. Współpracował z m.in portalami Historia.org, "Ciekawostki Historyczne.pl", "TwojaHistoria.pl" i ostatnio "Wielka Historia". Autor książek, bestsellerowej "Czerwonej zarazy", "Bilansu krzywd", "Czerwonego najazdu" i jeszcze kilku tytułów napisanych wspólnie z innymi autorami. Właśnie ukazała się jego najnowsza praca "Twierdza Warszawa", która jest poświęcona obronie stolicy w 1939 roku.

Materiał pochodzi z bloga "Historia i militaria II wojny światowej"

Galeria
Tagi: historia

Komentarze (76)

Dodaj swój komentarz

  • Markus 2024-12-04 08:23:46 176.221.*.*
    Niemcy rozpoczęli tę wojnę i w bardzo podobny, bądź gorszy sposób zachowywali się w stosunku do ludności cywilnej podbitych i okupowanych terenów. Nie chcę tłumaczyć tu tych bestialstw krasnoarmiejców, ale agresja zawsze budzi agresję, i zważywszy na to, co Niemcy wszystkim narodom które napadli zrobili, nie powinno się tu dziwić zachowaniom odwetowym. Można by powiedzieć używając dziś częstego określenia, że karma do nich wróciła. Rozpętali piekło i w piekle skończyli.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • blada dupa biskupa 2024-12-04 07:23:59 176.221.*.*
    to czemu pis przez 8 lat swoich ostatnich nie/rządów nie zrobił nic by sie domagać reparacji wojennych od ruskich ?! .... no jasne bo prezes i jego banda złodziei to ruskije szpiony ! a tfuuuuuu !
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 2
  • Terra 2024-12-03 21:16:43 188.146.*.*
    Szło mięso armatnie nieswiadome lub wprowadzone w bład,w kazdej chwili tracilo zycie.Nie usprawiedliwiam ,te tereny byly w ich swiadomosci niemieckie. Pomnik Dunikowskiegi z tablica qyjasniajaca ZOSTAWIC ku pamieci zbrodni niemieckich i ich pokłosia
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • młody historyk 2024-12-03 11:29:10 176.221.*.*
    Dziękuję bardzo za ten artykuł, teraz wiem dlaczego potomkowie gwałcicieli rządzących Olsztynem, tak zajadle bronią POMNIKA WDZIĘCZNOŚCI ARMII CZERWONEJ
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 5
  • Tomasz 2024-12-03 06:44:30 145.237.*.*
    Nic się nie zmieniło u kacapów. Dobry kacap to martwy kacap.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 3
  • kiciakocia 2024-12-02 14:26:04 95.160.*.*
    Dziś o Armii Czerwonej można pisać dowolne wymysły: że pili krew niemowląt i jedli na obiad uszy dziewic, koniecznie popijając to wódką. Raczej mało prawdopodobne, że czerwonoarmiści złożą w tej sprawie pozew do sądu.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 19
  • kiciakocia 2024-12-02 14:14:37 95.160.*.*
    Dziś o Armii Czerwonej można pisać dowolne wymysły - że pili krew niemowląt i jedli na obiad uszy dziewic, koniecznie popijając to wódką. Raczej mało prawdopodobne, że czerwonoarmiści złożą w tej sprawie pozew do sądu.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 13
  • Ha ha ha 2024-12-02 14:03:49 2a01:11cf:4303:*
    I właśnie z potomkami tych dzikusów trzyma kaczynski ksywa balbina i jego sojusznicy orban, lepen, fico i reszta. Dziękuję prawaki pozamiatane:)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 12
  • ..PAUL MARK 2024-12-02 07:44:39 178.36.*.*
    Dwa zbrodnicze systemy zgotowały ludziom piekło wojny. A teraz będzie ogłoszona zbiórka przez lewaków PZPR ORMO ZOMO KO PSL czyli cały obecny bezprawny rudy reżim na : ODBUDOWĘ OLSZTYŃSKICH SZUBIENIC WOLOŚCI .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 14
  • , 2024-12-02 00:46:08 46.113.*.*
    Powtórzenie kłamstwa Goebelsa!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 7
  • Bogumił 2024-12-01 22:59:51 88.156.*.*
    Jeśli poruszamy sprawy zbrodni wojennych, w których uczestniczyło wiele narodowości, mamy do czynienia z agresorami, narodami podbitymi, to nie wystarczy jednostronnie ocenić tylko jedną grupę ( w tym wypadku Rosjan zdobywców). Jest to uproszczenie sugerujące tylko jedną stronę bestialskiego postępowania w czasie wojny. Czy dotyczyło to tylko, mówiąc ogólnie Rosjan ? A może w różnym stopniu wszystkich stron ? Tej prawdy historycznej brakuje w tym artykule.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 16
  • 🤬 2024-12-01 21:04:08 88.156.*.*
    Duża część z tutaj komentujących powinna zostać umieszczona w pokojach bez klamek na bardzo długie turnusy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 15 3
  • PGTBeauregard 2024-12-01 19:38:09 83.28.*.*
    Niemcy dostali i tak za mało w dupę za tą wojnę. Ale widać dogrywka jest potrzebna.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 20
  • BLASZANY BEMBENEK 2024-12-01 19:13:52 5.184.*.*
    wojna to obłęd redukuje rzeczywistość do czegoś co demony wojny mogą ogarnąć nie panując nad nim ten porządek to chaos jest tak zaraźliwy jeśli my płonimy ty zapłoniesz z nami bo wojna rządzi się regułami bez reguł .Wojna to apokalipsa .....a apokalipsa to święto ruchome L
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 1
  • Lewica Razem LGBT 2024-12-01 18:15:32 88.156.*.*
    Łapy precz od pomnika wyzwolicieli!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 18
  • Brutalna prawda 2024-12-01 18:10:02 2a01:11cf:4a3:*
    Ciekawe czemu ani Niemcy ani Sowieci nie niszczyli własności Watykanu i nie zabijali pracowników... i tak zawsze na wszystkich wojnach?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Onuca z pomnika 2024-12-01 18:00:53 188.146.*.*
    Dawne polskie miasto wpadło w ręce pruskie po pierwszym rozbiorze. Niezle tu kogos pok urwiło....oj polnisze polnisze :) cale życie kombinatorzy i zlodziejaszki, jak nie ukradną księżyca to historie, i tak w kółko POLNISZE... A to są gołe fakty, kupiaki attention pls: Olsztyn był dłużej niemieckim miastem niż polskim, jeśli weźmiemy pod uwagę historię od jego założenia w 1353 roku do współczesności. 1. Okres niemiecki: Olsztyn został założony przez Zakon Krzyżacki, który był związany z niemiecką kulturą i językiem. Po wojnach z Polską w XV wieku miasto przeszło pod kontrolę Polski (Korony) na mocy II pokoju toruńskiego w 1466 roku, ale formalnie należało do Prus Królewskich, które miały dużą autonomię. W 1772 roku, w wyniku I rozbioru Polski, Olsztyn został wcielony do Prus. Od tego czasu, aż do 1945 roku, pozostawał pod niemiecką kontrolą (z krótkim okresem francuskiej okupacji w czasach napoleońskich). 2. Okres polski: Po II wojnie światowej, w 1945 roku, Olsztyn znalazł się w granicach Polski w wyniku decyzji konferencji poczdamskiej. Od tego momentu jest polskim miastem. Podsumowanie: Okres niemiecki (łącznie z Krzyżakami): około 592 lata (1353–1466, 1772–1945). Okres polski: od 1466 do 1772 (306 lat) oraz od 1945 do dziś (79 lat, razem 385 lat). Olsztyn zatem był niemieckim miastem przez około 592 lata, a polskim przez łącznie około 385 lat, licząc od założenia.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 9
  • Same dawały. 2024-12-01 17:32:19 88.156.*.*
    Same się odawały.a najgorsze to te że wsi. Dlatego w olsztynie ci że wsi to tragedia. Inaczej bandyci poniewaz nie wiadomo kto był przodkiem. Niemiec rusek bialorusin Ukrainiec czy upek lub n.k.w.d.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • Starszy 2023-03-23 11:57:07 24.191.*.*
    A co to jest “NOL” ?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 1
  • Oko za oko 2023-01-29 23:33:13 217.12.*.*
    Tak jak nienawidzimy rosjan, tak pamiętajmy, że niemcy z Prus, zwykli mieszkańcy ukradzionego Polsce "Allenstein" przytłaczającą większością głosowali za Hitlerem. To oni doprowadzili go do władzy. Niemcy zamordowali metodycznie 6 000 000 Polaków, cywilów, dzieci i w tym kontekście - cierpienia niemców i niemek z Olsztyna powinny Polakom koło ch.. latać. A taka szopki, jak niemieckie pseudogroby w centrum, nie powinny nigdy mieć miejsca. Oczywiście spalenie miasta jest niewybaczalne, ale gwałcenie niemek przez sowieckich orków to wciąż nic przy zbrodniach ojców tych niemek względem Polskich cywilów. Pamięć o ruskach w tym mieście powinna zginąć wraz z pomnikiem spod Marszałkowskiego, tak jak pamięć o niemcach ostatecznie z pomnikiem Hitlera.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 36 18

www.autoczescionline24.pl