Nawet 20 procent wspólnot mieszkaniowych obsługiwanych przez olsztyński MPEC ma zalegać z płatnościami. Dług to kilka milionów złotych. Władze spółki powiedziały dość i zapowiedziały wypowiedzenie umów niewypłacalnym odbiorcom ciepła [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zimny prysznic dla wspólnot, które nie płacą. MPEC walczy ze spóźnialskimi].
O sprawie zrobiło się głośno pod koniec lutego br., kiedy o planach MPEC-u poinformowała Gazeta Wyborcza. - W pierwszej kolejności MPEC ograniczy temperatury dostarczane do takich (nieopłacanych – red.) obiektów, potem wypowie umowy - wyjaśniał prezes spółki, Konrad Nowak.
Jak się okazuje zimne kaloryfery przyniosły dużo lepszy efekt niż dziesiątki pism z żądaniem uregulowania zobowiązań.
- Podjęte przez MPEC działania interwencyjne oraz nagłośnienie problemu w mediach, przyniosły istotną poprawę w postaci zmniejszenia powstałych zaległości o ponad 40 %. Ponadto, wspólnoty, którym Spółka ograniczyła dostawy ciepła za długotrwale przeterminowane zaległości, podpisały już stosowne porozumienia, w związku z czym ciepło do budynków zostało niezwłocznie przywrócone
- czytamy w komunikacie, który MPEC przekazał mediom.
W związku z tym, że strategia okazała się skuteczna, będzie kontynuowana. Kilkadziesiąt kolejnych wspólnot otrzymało od MPEC ostateczne wezwania do uregulowania opłat ze wskazaniem, że po upływie wyznaczonego terminu miejska spółka wstrzyma dostawy ciepła.
MPEC powołuje się na art. 6b ust. 1, 3 ustawy Prawo energetyczne z dn. 10.04.1997 r. (Dz. U. z 2021 r. poz. 716 z późn. zm.). Zgodnie z nim dłużnik ma 14 dni na uregulowanie płatności. Jeśli do tego nie dojdzie w budynku powieje chłodem, a z kranów poleci wyłącznie zimna woda.
Pismo MPEC-u do jednej ze wspólnot administrującej w rejonie olsztyńskiego Śródmieścia
Komentarze (12)
Dodaj swój komentarz